Przejdź do głównej zawartości

Pomadka Semilac Indian Rose

Wachlarz pomadek, szminek i błyszczyków jest niezwykle szeroki. Mimo to znalezienie tego właściwego odcienia nieraz graniczy z cudem. Długo szukałam ideału. Ale warto było bo wśród zwyklaków znalazłam swoją perełkę. Ta pomadka ma w sobie wszystko to, czego potrzebują moje usta! :)

Semilac Indian Rose ma wyjątkowy brudnoróżowy, matowy kolor, który natychmiast mnie oczarował. Pomadkę cechuje lekka, delikatna formuła, dzięki której nie ma efektu obciążenia, a właściwie praktycznie w ogóle nie czuć jej na ustach. Nie wysusza ust, nie podkreśla ich niedoskonałości i suchych skórek, nie daje uczucia ściągnięcia oraz nie zostawia smug. Konsystencja Semilac nie daje uczucia kleistości, dzięki czemu pomadka idealnie sprawdzi się podczas wietrznych dni, kiedy to nasze włosy uwielbiają lądować na naszych ustach.


Ale największą zaletą pomadki Semilac jest to, że wytrzymuje na ustach przez długi czas, nawet przy jedzeniu i piciu. Kolor ściera się, ale stopniowo i bardzo delikatnie. 

Wystarczy jedna warstwa by pięknie pokryć usta. Ja z reguły nakładam dwie warstwy pomadki co pozwala mi utrzymać długotrwały i w pełni zadowalający efekt.

Semilac Indian Rose to mój ideał. W mojej kosmetyczce nie było lepszego produktu. Z niecierpliwością i nadzieją czekam na rozszerzenie palety barw pomadek zwłaszcza w kolorach różu. 

Cena: 35zł

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

AA Wings of color korektor All Day Long Ivory 01

Za każdym razem, gdy robię zakupy w sieci Rossmann nie mogę przejść obojętnie obok szafy AA kosmetyki. Ubrana na biało przepleciona złotymi elementami gama produktów z linii AA Wings of color przyciąga mnie niczym magnez. Pewnego dnia w mojej kosmetyczce zostały ostatnie krople korektora pod oczy, więc skusiłam się na wypróbowanie czegoś nowego i sięgnęłam po korektor z serii All Day Long Ivory 01.  Korektor jest lekki, nie zapycha, nie podrażnia skóry, nie osadza w kącikach czy nie podkreśla zmarszczek. Ma żółte tony, które całkiem dobrze pokrywają cienie pod oczami. Dobrze matuje. Jego konsystencja jest zbita, i jednocześnie w moim odczuciu sucha, uboga w maślaność, przez co po całym dniu skóra wokół oczu potrzebuje silnej dawki nawilżenia. Utrzymuje się powyżej 8h bez konieczności poprawek. Korektor z serii All Day Long zamknięty jest w pięknym przezroczystym flakoniku ze złotą nakrętką i napisami. W przeciwieństwie do wielu innych opakowań złote elementy nie ścierają się. ...

Mleczko DERMEDIC

Dermokosmetyki marki Dermedic mnie rozpieszczają. Za każdym razem, gdy sięgam z półki krem do twarzy, do rąk, balsam do ciała, płyn micelarny czy mleczko oczyszczające robię to z przyjemnością. Mam pełne zaufanie do marki Dermedic, bo ich produkty zapewniają mojej skórze wodną równowagę, dbają o jej piękny i zdrowy wygląd, a przede wszystkim jak żadne inne szybko i skutecznie zwalczają objawy AZS.

NaturalMe - olejek z pestek malin

Na markę Naturalme natknęłam się przy okazji zakupów online w Superpharm. Od razu moją uwagę zwróciły trzy rzeczy: prostota opakowań olejków, naturalne składy i przystępna cena. Długo nie mogłam się zdecydować, który z produktów wrzucić do koszyka, ale ostatecznie wylądował w nim olejek z pestek malin (uwielbiam maliny i różowy kolor :)). Kiedy tylko odebrałam zamówienie od razu przeszłam do testowania nowego łupu. Pierwsze krople olejku otuliły moje włosy, a te natychmiast wchłonęły je niczym gąbka. Po umyciu kosmyki odwdzięczyły mi się pięknym blaskiem, miękkością, sypkością i już na pierwszy rzut oka było widać, że są odżywione i nawilżone. Zdecydowanie potrzebowały mocnej dawki natury. Niestety znalazłam jeden minus olejku - jego oleista, żółta barwa może powodować żółknięcie blond pasm. Olejowanie stosuję raz na 2 tygodnie. Zwykle olejki kupuję z myślą o olejowaniu włosów, ale ten wypróbowałam także do nawilżenia skóry wokół oczu i twarzy. Olejek z pestek malin nie u...