Przejdź do głównej zawartości

Antisperp C od Dermedic

Listopad minął mi szybko, bardzo aktywnie i stresująco. W tym czasie sporo się u mnie działo, wiele się zmieniło, a jeszcze więcej doszło planów na przyszły miesiąc i rok. Szczególnie poszerzyła się lista zakupów J W czasie listopadowym miałam, więc idealną okazję sprawdzić jak zadziała antyperspirant Dermedic. Czy mi pomógł w trudnych sytuacjach ? O tym w dalszej części posta, zapraszam J




Antipersp C to antyperspirant w kulce przeznaczony dla pielęgnacji każdej skóry, w tym wrażliwej. Jest delikatny, ma przyjemny zapach i lekko się rozprowadza, nie pozostawiając tłustego filmu na skórze. Zachwycił mnie lekką formułą oraz tym, że mogę go stosować zaraz po depilacji, nie narażając naskórka na podrażnienia, szczypanie czy zaczerwienienia. Antipersp C bardzo dobrze sprawdza się podczas wzmożonego wysiłku, ciężkich prac i w stresujących sytuacjach. Skutecznie ogranicza nadmierną potliwość i utrzymuje w świeżości ponad 12h. Ciekawym zjawiskiem, które zaobserwowałam podczas stosowania antyprespirantu to to, że okres odrostu włosków się wydłużył. Normalnie depilowałam pachy co drugi dzień, teraz robię to co czwarty. To zdecydowanie pozytywny wpływ kosmetyku. Mogę dłużej cieszyć się gładką skórą pach. Na początku nie wierzyłam, że to w ogóle będzie możliwe, a okazało się być jak najbardziej realne J Antipersp C ma jedną wadę – nie chroni białych ubrań przed zostawianiem żółtych plam. Mimo wszystko na materiale pozostają znamiona pocienia.



Na bardzo długi czas odstawiłam stosowanie kulek antyperspiracyjnych, aby teraz do nich wrócić. Antipersp C zachęcił mnie do korzystania z tych produktów bo w delikatny sposób dba o skórę moich pach. W przeciwieństwie do dezodorantów mogę stosować go bezpośrednio po depilacji, nie podrażniając skóry i nie przesuszając jej, a kulka Dermedic dodatkowo dba o jej nawilżenie i gładkość. A szczególnym „wow” jest efekt spowolnienia odrostu włosków, który ułatwia pielęgnacje J


 Podziękowania dla Dermedic za udostępnienie produktu do testowania J

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

AA Wings of color korektor All Day Long Ivory 01

Za każdym razem, gdy robię zakupy w sieci Rossmann nie mogę przejść obojętnie obok szafy AA kosmetyki. Ubrana na biało przepleciona złotymi elementami gama produktów z linii AA Wings of color przyciąga mnie niczym magnez. Pewnego dnia w mojej kosmetyczce zostały ostatnie krople korektora pod oczy, więc skusiłam się na wypróbowanie czegoś nowego i sięgnęłam po korektor z serii All Day Long Ivory 01.  Korektor jest lekki, nie zapycha, nie podrażnia skóry, nie osadza w kącikach czy nie podkreśla zmarszczek. Ma żółte tony, które całkiem dobrze pokrywają cienie pod oczami. Dobrze matuje. Jego konsystencja jest zbita, i jednocześnie w moim odczuciu sucha, uboga w maślaność, przez co po całym dniu skóra wokół oczu potrzebuje silnej dawki nawilżenia. Utrzymuje się powyżej 8h bez konieczności poprawek. Korektor z serii All Day Long zamknięty jest w pięknym przezroczystym flakoniku ze złotą nakrętką i napisami. W przeciwieństwie do wielu innych opakowań złote elementy nie ścierają się. ...

Mleczko DERMEDIC

Dermokosmetyki marki Dermedic mnie rozpieszczają. Za każdym razem, gdy sięgam z półki krem do twarzy, do rąk, balsam do ciała, płyn micelarny czy mleczko oczyszczające robię to z przyjemnością. Mam pełne zaufanie do marki Dermedic, bo ich produkty zapewniają mojej skórze wodną równowagę, dbają o jej piękny i zdrowy wygląd, a przede wszystkim jak żadne inne szybko i skutecznie zwalczają objawy AZS.

NaturalMe - olejek z pestek malin

Na markę Naturalme natknęłam się przy okazji zakupów online w Superpharm. Od razu moją uwagę zwróciły trzy rzeczy: prostota opakowań olejków, naturalne składy i przystępna cena. Długo nie mogłam się zdecydować, który z produktów wrzucić do koszyka, ale ostatecznie wylądował w nim olejek z pestek malin (uwielbiam maliny i różowy kolor :)). Kiedy tylko odebrałam zamówienie od razu przeszłam do testowania nowego łupu. Pierwsze krople olejku otuliły moje włosy, a te natychmiast wchłonęły je niczym gąbka. Po umyciu kosmyki odwdzięczyły mi się pięknym blaskiem, miękkością, sypkością i już na pierwszy rzut oka było widać, że są odżywione i nawilżone. Zdecydowanie potrzebowały mocnej dawki natury. Niestety znalazłam jeden minus olejku - jego oleista, żółta barwa może powodować żółknięcie blond pasm. Olejowanie stosuję raz na 2 tygodnie. Zwykle olejki kupuję z myślą o olejowaniu włosów, ale ten wypróbowałam także do nawilżenia skóry wokół oczu i twarzy. Olejek z pestek malin nie u...