Przejdź do głównej zawartości

Peeling Green Pharmacy

Jednym z przeciwwskazań do stosowania peelingu jest stan zapalny skóry np. atopowe zapalenie skóry. Ale złuszczanie naskórka czyli usunięcie martwych komórek ma wiele pozytywnych cech jak: poprawa wyglądu i stanu skóry lub zapobiega wrastaniu się włosków po depilacji. Trudno więc zrezygnować z tak dobrego zabiegu jakim jest peeling. Przez długi go czas nie stosowałam, a moja skóra była szara, zmęczona, nijaka. A włoski na nogach notorycznie wrastały się i pogarszały atopowe zapalenie skóry dodatkowym zapaleniem meszków włosowych. Mając zaufanie do kosmetyków z Green Pharmacy i wiedząc, że nie zawierają one parabenów, silikonów i SLS/SLES wyciągnęłam rękę ku peelingowi cukrowo-solnemu.



Z całej serii wybrałam peeling z żurawiną i maliną moroszka. Ma on ładny, owocowy zapach, który od razu przypadł mi do gustu. Konsystencja peelingu jest twarda o biało-przezroczystej, mineralnej barwie. Z obawy o podrażnienia skóry za każdym razem lekko rozpuszczam peeling z wodą i wmasowuje w ciało delikatnymi, kolistymi ruchami. Grudki ładnie złuszczają martwy, szary naskórek pozostawiając go odświeżonym, miękkim i zdrowym. Peeling ani razu nie spowodował u mnie podrażnień. Zabieg nie wysuszył też mojej skóry. Co więcej od zastosowania peelingu pozbyłam się zapalenia meszków włosowych na nogach. Stosując peeling nawet na podrażnione przez AZS miejsca nie odczuwam pieczenia, swędzenia czy nadmiernego wysuszenia skóry.


Nie mogę porównać peelingu cukrowo-solnego żurawina i malina moroszka z innymi peelingami do ciała innych firm. Mam jednak kilka sprawdzonych kosmetyków od Green Pharmacy, które są moimi sprzymierzeńcami w pielęgnacji. Peeling cukrowo-solny dołączam do listy bezpiecznych dla mojej wrażliwej skóry i na pewno, długo się z nim nie rozstanę.


Dostępność: Superpharm, Drogerie Natura, greenpharmacy.pl
Cena: 16,99zł/300ml

Podziękowania dla Green Pharmacy za udostępnienie kosmetyku do testowania.





Komentarze

  1. Ostatnio szukam czegoś dobrego w stylu peelingu, tylko, że największy problem z martwym naskórkiem mam na twarzy i zastanawiam się czy jest to produkt, który mogę również na nią stosować czy będzie to jakaś inna linia?

    schioko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do twarzy polecam http://luksusowapodszewka.blogspot.com/2015/05/ekskluzywna-maseczka-z-glinka.html . Jest delikatna, nie podrażnia i nie powoduje powstawania zaskórników, a obecne zmniejsza i pomaga w ich zagojeniu :) Maseczka-peeling jest dość droga, ale często na Yves Rocher są dobre promocje :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

AA Wings of color korektor All Day Long Ivory 01

Za każdym razem, gdy robię zakupy w sieci Rossmann nie mogę przejść obojętnie obok szafy AA kosmetyki. Ubrana na biało przepleciona złotymi elementami gama produktów z linii AA Wings of color przyciąga mnie niczym magnez. Pewnego dnia w mojej kosmetyczce zostały ostatnie krople korektora pod oczy, więc skusiłam się na wypróbowanie czegoś nowego i sięgnęłam po korektor z serii All Day Long Ivory 01.  Korektor jest lekki, nie zapycha, nie podrażnia skóry, nie osadza w kącikach czy nie podkreśla zmarszczek. Ma żółte tony, które całkiem dobrze pokrywają cienie pod oczami. Dobrze matuje. Jego konsystencja jest zbita, i jednocześnie w moim odczuciu sucha, uboga w maślaność, przez co po całym dniu skóra wokół oczu potrzebuje silnej dawki nawilżenia. Utrzymuje się powyżej 8h bez konieczności poprawek. Korektor z serii All Day Long zamknięty jest w pięknym przezroczystym flakoniku ze złotą nakrętką i napisami. W przeciwieństwie do wielu innych opakowań złote elementy nie ścierają się. ...

Mleczko DERMEDIC

Dermokosmetyki marki Dermedic mnie rozpieszczają. Za każdym razem, gdy sięgam z półki krem do twarzy, do rąk, balsam do ciała, płyn micelarny czy mleczko oczyszczające robię to z przyjemnością. Mam pełne zaufanie do marki Dermedic, bo ich produkty zapewniają mojej skórze wodną równowagę, dbają o jej piękny i zdrowy wygląd, a przede wszystkim jak żadne inne szybko i skutecznie zwalczają objawy AZS.

NaturalMe - olejek z pestek malin

Na markę Naturalme natknęłam się przy okazji zakupów online w Superpharm. Od razu moją uwagę zwróciły trzy rzeczy: prostota opakowań olejków, naturalne składy i przystępna cena. Długo nie mogłam się zdecydować, który z produktów wrzucić do koszyka, ale ostatecznie wylądował w nim olejek z pestek malin (uwielbiam maliny i różowy kolor :)). Kiedy tylko odebrałam zamówienie od razu przeszłam do testowania nowego łupu. Pierwsze krople olejku otuliły moje włosy, a te natychmiast wchłonęły je niczym gąbka. Po umyciu kosmyki odwdzięczyły mi się pięknym blaskiem, miękkością, sypkością i już na pierwszy rzut oka było widać, że są odżywione i nawilżone. Zdecydowanie potrzebowały mocnej dawki natury. Niestety znalazłam jeden minus olejku - jego oleista, żółta barwa może powodować żółknięcie blond pasm. Olejowanie stosuję raz na 2 tygodnie. Zwykle olejki kupuję z myślą o olejowaniu włosów, ale ten wypróbowałam także do nawilżenia skóry wokół oczu i twarzy. Olejek z pestek malin nie u...