Przejdź do głównej zawartości

Fotodepilacja - zabieg w salonie DepilConcept + rozdanie

W zeszły piątek miałam okazję skorzystać z usług salonu DepilConcept w Bydgoszczy. Jest to miejsce, które świadczy wysokiej jakości usługi fototerapii. W ofercie salonu znajdują się fotodepilacja IPL, fotoodmładzanie, depilacja tradycyjna (wosk), leczenie trądziku, leczenie zaburzeń pigmentacji, usuwanie zmarszczek oraz sprzedaż specjalistycznych kosmetyków. Skuszona kuponem rabatowym oraz dobrymi referencjami salonu postanowiłam spróbować zabiegu fotodepilacji. Wybrałam strefę pach. Jak przebiegł zabieg i jakie wrażenia mi towarzyszyły ? O tym w dalszej części J



Zabieg miałam zaplanowany na 9:30 i dobrze, że z domu wyszłam chwilę wcześniej, bo chwilę zajęło mi odnalezienie salonu. Jest on dyskretnie ukryty w bramie jednego z budynków i ciężko go wychwycić za pierwszym razem. Sam salon zachwyca eleganckim wystrojem i błogą ciszą. Pani Patrycja już na mnie czekała i gdy tylko się pojawiłam na miejscu ciepło i serdecznie mnie przywitała. Trochę porozmawiałyśmy o zabiegu, p. Patrycja wyjaśniła mi wszystkie za i przeciw, dokładnie opisała działanie urządzenia, efekty oraz przedstawiła interesujące oferty salonu. Następnie uzupełniłam ankietę, która dotyczyła mojego ciała. Po wszystkim udałyśmy się do gabinetu, gdzie został wykonany zabieg.


Kiedy zajęłam miejsce na salonowym łóżku, p. Patrycja wyjaśniła mi jakie czynności będzie wykonywała krok po kroku, nałożyła żel przewodzący na pachy, podała gogle dla ochrony oczu i dobrałyśmy odpowiednią moc urządzenia do zabiegu. Następnie przeszłyśmy do jego wykonywania.


Sam zabieg przebiegł bardzo szybko, być może nawet nie trwał 30minut. Podczas jego wykonywania odczuwałam ciepło: niepalące i  niedrażniące. Pani Patrycja wykonywała tzw. strzały światłem, które mają osłabić cebulkę i doprowadzić do obumarcia włoska. Zabieg należy powtórzyć od 7 do 10 razy, by móc cieszyć się gładką skórą. Niestety, światło nie zabija wszystkich włosków jednocześnie i po jednym zabiegu efekty są niewielkie, ale wszystko zależy od nas samych i naszych indywidualnych ciał.
Jestem bardzo zadowolona z możliwości skorzystania z zabiegu, na pewno go powtórzę, by pozbyć się uciążliwego owłosienia. Depilacja fotoświatłem jest o wiele delikatniejsza, bezbolesna i nie powodująca skutków ubocznych. Przy stosowaniu maszynki często dochodzi do zacięć, podrażnień i zapalenia mieszków włosowych. Fotodepilacja zupełnie to wyklucza.
Na koniec mam do rozdania 3 bony dla Was. Każdy bon upoważnia do skorzystania z zabiegu fotodepilacji na pachy, okolice bikini lub wąsik za jedyne 10zł. To naprawdę świetna okazja, by zrobić coś dla siebie i zmierzyć się z własnymi obawami przed zabiegiem J

ROZDANIE: 
Aby otrzymać bon należy w komentarzu pod postem odpowiedzieć na pytanie: którą część ciała chciał/chciałabyś poddać fotodepilacji : wąsik, bikini, pachy i dlaczego? oraz podać adres e-mail do kontaktu. Najlepsze 3 odpowiedzi wygrają bon do zrealizowania do 20 grudnia w salonie DepilConcept. Rozdanie potrwa do 27 listopada.  W niedzielę 29 listopada wybiorę 3 najlepsze odpowiedzi i ogłoszę zwycięzców pod nowym postem na blogu :) Powodzenia!

Edit: Ponieważ zgłoszeń jest mniej niż 3 przedłużam rozdanie do 30 listopada. A wyniki podam 1grudnia :)


Komentarze

  1. Zdecydowanie pachy! Niestety musze dbać o ich gładkość codziennie, gdy mam danego dnia wieczorne wyjście to nawet dwa razy dziennie. Gdybym nie musiała codziennie wykonywać tej czynności mogłabym dłużej spać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rewelacja!!! Rozdanie jak najbardziej dla mnie:-) Chciałabym poddać fotodepilacji wąsik, który jest dla mnie bardzo krępujący i uciążliwy. Marzę, aby mieć wreszcie spokój ze zbędnym owłosieniem twarzy, które w ciągu ostatniego roku bardzo się nasiliło.
    Serdecznie pozdrawiam
    Aneta
    aneta.majchrzak@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Wąsik! Dziewczyna z wąsikiem wygląda raczej nie zbyt atrakcyjnie :-D! Wybieram to!
    Pozdrawiam
    Alesia
    silyikalesia@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Wąsik! Dziewczyna z wąsikiem wygląda raczej nie zbyt atrakcyjnie :-D! Wybieram to!
    Pozdrawiam
    Alesia
    silyikalesia@gmail.com

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

AA Wings of color korektor All Day Long Ivory 01

Za każdym razem, gdy robię zakupy w sieci Rossmann nie mogę przejść obojętnie obok szafy AA kosmetyki. Ubrana na biało przepleciona złotymi elementami gama produktów z linii AA Wings of color przyciąga mnie niczym magnez. Pewnego dnia w mojej kosmetyczce zostały ostatnie krople korektora pod oczy, więc skusiłam się na wypróbowanie czegoś nowego i sięgnęłam po korektor z serii All Day Long Ivory 01.  Korektor jest lekki, nie zapycha, nie podrażnia skóry, nie osadza w kącikach czy nie podkreśla zmarszczek. Ma żółte tony, które całkiem dobrze pokrywają cienie pod oczami. Dobrze matuje. Jego konsystencja jest zbita, i jednocześnie w moim odczuciu sucha, uboga w maślaność, przez co po całym dniu skóra wokół oczu potrzebuje silnej dawki nawilżenia. Utrzymuje się powyżej 8h bez konieczności poprawek. Korektor z serii All Day Long zamknięty jest w pięknym przezroczystym flakoniku ze złotą nakrętką i napisami. W przeciwieństwie do wielu innych opakowań złote elementy nie ścierają się. ...

Mleczko DERMEDIC

Dermokosmetyki marki Dermedic mnie rozpieszczają. Za każdym razem, gdy sięgam z półki krem do twarzy, do rąk, balsam do ciała, płyn micelarny czy mleczko oczyszczające robię to z przyjemnością. Mam pełne zaufanie do marki Dermedic, bo ich produkty zapewniają mojej skórze wodną równowagę, dbają o jej piękny i zdrowy wygląd, a przede wszystkim jak żadne inne szybko i skutecznie zwalczają objawy AZS.

NaturalMe - olejek z pestek malin

Na markę Naturalme natknęłam się przy okazji zakupów online w Superpharm. Od razu moją uwagę zwróciły trzy rzeczy: prostota opakowań olejków, naturalne składy i przystępna cena. Długo nie mogłam się zdecydować, który z produktów wrzucić do koszyka, ale ostatecznie wylądował w nim olejek z pestek malin (uwielbiam maliny i różowy kolor :)). Kiedy tylko odebrałam zamówienie od razu przeszłam do testowania nowego łupu. Pierwsze krople olejku otuliły moje włosy, a te natychmiast wchłonęły je niczym gąbka. Po umyciu kosmyki odwdzięczyły mi się pięknym blaskiem, miękkością, sypkością i już na pierwszy rzut oka było widać, że są odżywione i nawilżone. Zdecydowanie potrzebowały mocnej dawki natury. Niestety znalazłam jeden minus olejku - jego oleista, żółta barwa może powodować żółknięcie blond pasm. Olejowanie stosuję raz na 2 tygodnie. Zwykle olejki kupuję z myślą o olejowaniu włosów, ale ten wypróbowałam także do nawilżenia skóry wokół oczu i twarzy. Olejek z pestek malin nie u...