Przejdź do głównej zawartości

Gatta rajstopy

15 maja 1940 roku, dokładnie 75 lat temu na rynek trafił nowy produkt – pończochy nylonowe. Natychmiast podbiły kobiece serca (i nie tylko J) oraz zostały uznane za jeden z najbardziej zmysłowych i uwodzicielskich elementów damskiej garderoby. Dopiero 20 lat później w 1960 roku na rynku pojawiły się współczesne rajstopy. Wykonane z tego samego materiału, okrywające całe nogi i dolną część tułowia równie mocno przypadły do gustu kobietom. Bogate w kolory i wzory są ciekawym dodatkiem do ubioru.




Gatta to ekskluzywna i elegancka marka zajmująca się sprzedażą bielizny i rajstop od 1993roku na. W ciągu kilkunastu lat zdobyła pozycję lidera i obecnie jest największą i najnowocześniejszą firmą w Europie. W moim uznaniu jest najlepszą marką na polskim rynku. W ofercie Gatta znajduje się 5 rodzajów rajstop: klasyczne, wzorzyste, funkcyjne, ciążowe i ślubne. Każdy model ma spełniać powierzone mu zadanie: zapewnić wygodę, komfort, trwałość, skorygować niedoskonałości ciała oraz być podkreśleniem i wyeksponowaniem codziennego stroju.
Najbardziej kobiecym, seksownym i uwodzicielskim elementem garderoby jest sukienka lub spódnica. Świetnym dopełnieniem takiego stroju są rajstopy. W ofercie Gatty ujęły mnie rajstopy wzorzyste. Duża różnorodność faktur i wzorów , wysokiej jakości materiały nadają prostej stylizacji oryginalności i pomysłowości. Ja wybrałam model Ronna z rodzaju wzorzystych rajstop. Kupiłam w ciemno przez Internet bo bardzo spodobała mi się prezentacja modelu na opakowaniu. Wyglądała kusząco, elegancko i z klasą. Rajstopy są idealnym odzwierciedleniem zdjęcia na pudełku. Są delikatne, elastyczne, mają piękny wzór ze srebrnymi kropeczkami w splotach, których nie widać na obrazku. Rajstopy dodają uroku sukience, sądzę, że równie świetnie będą komponowały się w zestawieniu z szortami i szpilkami.


Gatta oferuje klientkom wyjątkowe rajstopy i pończochy o ciekawych wzorach, mocnej strukturze i elegancji. Z sezonu na sezon w salonach pojawiają się nowości, by spełniać modowe zapotrzebowania kobiet. Dzięki rajstopom Gatta z codziennego stroju można wydobyć to „coś”. Z całą pewnością jeszcze nie raz skorzystam z oferty marki Gatta. 



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

AA Wings of color korektor All Day Long Ivory 01

Za każdym razem, gdy robię zakupy w sieci Rossmann nie mogę przejść obojętnie obok szafy AA kosmetyki. Ubrana na biało przepleciona złotymi elementami gama produktów z linii AA Wings of color przyciąga mnie niczym magnez. Pewnego dnia w mojej kosmetyczce zostały ostatnie krople korektora pod oczy, więc skusiłam się na wypróbowanie czegoś nowego i sięgnęłam po korektor z serii All Day Long Ivory 01.  Korektor jest lekki, nie zapycha, nie podrażnia skóry, nie osadza w kącikach czy nie podkreśla zmarszczek. Ma żółte tony, które całkiem dobrze pokrywają cienie pod oczami. Dobrze matuje. Jego konsystencja jest zbita, i jednocześnie w moim odczuciu sucha, uboga w maślaność, przez co po całym dniu skóra wokół oczu potrzebuje silnej dawki nawilżenia. Utrzymuje się powyżej 8h bez konieczności poprawek. Korektor z serii All Day Long zamknięty jest w pięknym przezroczystym flakoniku ze złotą nakrętką i napisami. W przeciwieństwie do wielu innych opakowań złote elementy nie ścierają się. ...

Mleczko DERMEDIC

Dermokosmetyki marki Dermedic mnie rozpieszczają. Za każdym razem, gdy sięgam z półki krem do twarzy, do rąk, balsam do ciała, płyn micelarny czy mleczko oczyszczające robię to z przyjemnością. Mam pełne zaufanie do marki Dermedic, bo ich produkty zapewniają mojej skórze wodną równowagę, dbają o jej piękny i zdrowy wygląd, a przede wszystkim jak żadne inne szybko i skutecznie zwalczają objawy AZS.

NaturalMe - olejek z pestek malin

Na markę Naturalme natknęłam się przy okazji zakupów online w Superpharm. Od razu moją uwagę zwróciły trzy rzeczy: prostota opakowań olejków, naturalne składy i przystępna cena. Długo nie mogłam się zdecydować, który z produktów wrzucić do koszyka, ale ostatecznie wylądował w nim olejek z pestek malin (uwielbiam maliny i różowy kolor :)). Kiedy tylko odebrałam zamówienie od razu przeszłam do testowania nowego łupu. Pierwsze krople olejku otuliły moje włosy, a te natychmiast wchłonęły je niczym gąbka. Po umyciu kosmyki odwdzięczyły mi się pięknym blaskiem, miękkością, sypkością i już na pierwszy rzut oka było widać, że są odżywione i nawilżone. Zdecydowanie potrzebowały mocnej dawki natury. Niestety znalazłam jeden minus olejku - jego oleista, żółta barwa może powodować żółknięcie blond pasm. Olejowanie stosuję raz na 2 tygodnie. Zwykle olejki kupuję z myślą o olejowaniu włosów, ale ten wypróbowałam także do nawilżenia skóry wokół oczu i twarzy. Olejek z pestek malin nie u...