O ile peeling i płyn micelarny z Kolastyny spisały się całkiem nieźle (choć miałąm do nich zastrzeżenia) tak kremem nawilżający przeciw niedoskonałościom z efektem matującym Young kompletnie się rozczarowałam. Dlaczego? Zapraszam dalej.
Zmęczona ciężką, zimową aurą i brakiem słońca skóra potrzebuje dobrego oczyszczenia i odświeżenia. W takich momentach zawsze warto mieć na półce peeling, który zadba o dogłębne zregenerowanie naszego naskórka. Co prawda wraz z początkiem bieżącego roku stosuję szczoteczkę soniczną i delikatne dla mojej wrażliwej cery emulsje myjące, to i tak pokusiłam się o sprawdzenie peelingu z Kolastyny 3w1 – żel, peeling, maska.
Od pewnego czasu używam tylko płynów micelarnych dermokosmetycznych. Praktycznie unikam typowo drogeryjnych produktów, bo nie są wystarczająco delikatne dla mojej wymagającej i wrażliwej cery. Skusiłam się jednak wypróbować płyn z Kolastyny z serii Young. Czym zaskoczył mnie ten płyn micelarny już kilka zdań dalej.
Od kiedy uświadomiłam sobie jaka naprawdę jest moja cera, a jest sucha i wrażliwa, nie zdarza się by kosmetyk, który dla niej dobrałam nie sprawdził się. Wybierając z oferty Dermedic kremowy żel do mycia HYDRAIN³ również się nie pomyliłam i zyskałam kolejnego sprzymierzeńca w pielęgnacji skóry.
HYPOAllergenic to linia kosmetyków stworzona z myślą o kobietach posiadających wrażliwą, skłonną do podrażnień oraz alergiczną cerę. Cała gama produktów została pozbawiona składników uczulających, wywołujących reakcje alergiczne takie jak zaczerwienienie, wysypka, pieczenie czy swędzenie, a nawet przesuszenie skóry. Skład każdego kosmetyku wzbogacono o substancje pielęgnacyjne, które są lekkie i dbają o zdrowy wygląd skóry.
Ze względu na wrażliwość mojej cery zawsze wybieram produkty do pielęgnacji o delikatnym składzie, pozbawionym parabenów, aromatów, mydeł i barwników. Zależy mi, by kosmetyki były zbliżone do naturalnego pH skóry, dbały o jej fizjologiczną równowagę i nie naruszały jej bariery ochronnej. Niewiele produktów sprawdza się w 100%, ale są wyjątki.
Całkiem niedawno z zadowoleniem pisałam recenzję na temat Toniku oczyszczającego z serii Clinic Clean [klik], a tu kolejna perełka, o której trudno nie wspomnieć. Długo żaden z płynów micelarnych nie zrobił na mnie takiego wrażenia jak ten.
Cera mieszana sprawia mnóstwo kłopotów w pielęgnacji. Niewiele kosmetyków drogeryjnych czy aptecznych przeznaczonych dla tego typu skóry sprawdza się i spełnia nasze oczekiwania. Krem odżywczy na noc z serii Tolerans przeznaczony jest do codziennej pielęgnacji skóry nadwrażliwej, skłonnej do podrażnień i zmagającej się z niedoskonałościami. Postanowiłam go wypróbować i zapewnić skórze nawilżenie w przesuszonej części, a w strefie T zadbać o jej nadmierne przetłuszczanie. Tolerans tak jak Normacne matujący, o którym pisałam tutaj [ klik ] ma gęstą, lekką, o białej barwie konsystencję.