Półki salonów prasowych uginają się pod ciężarem kolorowych, kilkudziesięciu stronnicowych pisemek, pełnych nieprofesjonalnych, nierzetelnych i niejednokrotnie głupiutkich artykułów. Ale w całym tym buszu ukrywają się perełki takie jak Vogue, Harper’s Bazar czy Elle. Na temat tej pierwszej z wymienionych zrobiło się ostatnio głośno, bo w literacki obieg weszła książka Kristie Clements – „Vouge. Za kulisami świata mody”. Vogue to luksusowy magazyn o modzie i urodzie wydawany w 21 krajach na całym świecie. Uważany jest za najważniejsze i najlepsze kobiece pismo wszechczasów, tworzone z pasją, pełnym zaangażowaniem, dbałością o najmniejsze szczegóły i oryginalnością. Polskiego wydania magazynu nie ma i osobiście uważam, że to dobrze bo nie widzę nikogo w tej branży, kto mógłby pełnić nad nim pieczę.