Zima nie sprzyja włosom. Niska temperatura, klimatyzowane pomieszczenia, grube ubrania, szale wpływają destrukcyjnie na kosmyki. Włosy tracą blask, stają się matowe, przesuszone i bardziej łamliwe, a także intensywniej wypadają. By je chronić całą zimę olejuję je olejem z pestek winogron ( po lnianym, który używałam wcześniej kolor włosów mocno zżółkł) i zabezpieczam końcówki serum Mythic Oil. Na sam koniec zimy (mam nadzieję J ) w moje ręce wpadł szampon do włosów Il Salone Milano. Czy okazał się lekiem na zimowe zło? Zapraszam do dalszej części posta J